sobota, 12 listopada 2016

JAK TO JEST, MIEĆ IDEALNE CIAŁO?


presja, ćwiczenia, feminizm

Wszyscy wiemy, że zdrowo jest kochać siebie. Że my musimy być własnymi kibicami. Że to z sobą spędzamy całe życie. Że nasze ciało jest nasze.
Wszystko to wiemy. Ale czy udaje nam się naprawdę lubić siebie? Czy dajemy radę nie przejmować się innymi? Jest kilka rzeczy, które musimy sobie przed tym uświadomić:


1. Jesteś dla siebie najsurowszym sędzią.

Nikt nie patrzy na ciebie, wyliczając twoje wady. Ty też tego nie rób. Nikt nie wymaga od ciebie bycia najlepszą we wszystkim. Ty też nie wymagaj. Osoby posiadające twoje "wymarzone ciało", też mają komleksy.

2. Obchodzimy ludzi mniej, niż nam się wydaje.

Wychodząc z domu czujesz spojrzenia ludzi gapiących się na twoje krzywe nogi? Z całą pewnością wszyscy będą się śmiać z twojej fryzury, czy raczej jej braku? Na pewno Hania teraz opowiada Beacie, jaką gafę wczoraj strzeliłaś? Otóż nie. Wiem, że to ciężkie, ale wyobraź sobie, że ludzie mają wiele tematów do rozmów, wiele rzeczy do oglądania i ograniczoną pamięć. To tylko ty skupiasz się na jednym, nicnieznaczącym szczególe i go wyolbrzymiasz.

3. Jeśli ty sobie czegoś nie zapewnisz, nikt inny tego nie zrobi.

NIKT nie może dać nam samoakceptacji. Tak... Tam występuje przedrostek SAMO. Jeśli nie pokochasz siebie, będziesz zakompleksiony i pełen nieuzasadnionej niepewności, nikt tego nie naprawi. Być może wydaje ci się, że, gdy ktoś się w tobie zakocha, twoje kompeksy znikną, ale jeśli nie potrafisz się ich pozbyć teraz, to osoba przy boku nic nie zmieni. To siedzi w tobie. Inni mogą pomagać, ale to ty musisz się z tym zmierzyć.

4. Jeśli czegoś nie znasz, nie polubisz tego. 

Masz za przyjaciela kogoś, kogo nie znasz? Wziąłbyś ślub z pierwszą osobą na ulicy? No chyba nie.
Ile minut w ciągu ostatniego tygodnia poświęciłeś na przyjrzenie się sobie? Chociażby w lustrze? Liczyłeś swoje rozstępy? Oglądałaś obwisłe piersi? Szukałeś sześciopaku? A powinieneś. Poznaj swoje ciało, zapoznaj się z nim. W końcu spędzisz w nim całe swoje życie.

5. Tylko ty wiesz, co jest dla ciebie najlepsze.

Przeszkadza ci ten cellulit? Dlaczego? Bo w gazecie napisali, że cellulit jest brzydki? Bo w telewizji puszczali poradnik jak się go pozbyć? Bo widziałaś w internecie filmik jak się ubierać, żeby nie było go widać? Społeczeństwo stwarza nam problemy. A my bardzo grzecznie dajemy sobie pokazywać, co jest be i co trzeba usunąć/zakryć/zlikwidować, a co jest piękne/dobre/normalne. Nie daj się! Sama decyduj co możesz, a co nie.

6.Masz kontrolę nad sobą. Nad ciałem, ale przede wszystkim umysłem.

Przeszkadza ci ta fałdka na brzuchu? To ją zlikwiduj. Ćwicz, zdrowo się odżywiaj, pozbądź się niezdrowych nawyków. Nie przeszkadza? To wskakuj w crop top i na miasto! Powiesz: Taka mądra jesteś? A co jeśli danej rzeczy nie da się zmienić? Odpowiadam: Jeśli nie da się czegoś zmienić, to nie warto poświęcać na to energię. Cofnij się do punktu 4. i po prostu poznaj daną rzecz.

7. Na wszystko potrzeba czasu.

Nie oczekuj, że jednego dnia obudzisz się i będziesz zadowolony z siebie. To długi proces. Daj sobie czas, którego potrzebujesz. Dlatego zacznij już teraz.

A kiedy się uda, to napisz w komentarzu; Jak to jest być idealnym?  

P.S. I nie mówmy, że nie ma czegoś takiego, jak człowiek idealny. Jest! Mało tego... Tych ludzi idealnych jest jakieś 7 256 000 000 na świecie.

Napisane przy: Holy Two "Undercover Girls", 
John Grant "Disappointing"

Jadwiga  

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz