sobota, 24 grudnia 2016

CO CIĘ POSIADA?

historia włosowa, rzeczy


Jeszcze kilka lat temu miałam krótkie włosy. Nie... nie do ramion. Krótkie, czyli tzw. "na chłopaka" naprawdę krótkie. Miałam z tego powodu wiele nieprzyjemności, ale też ogromną wygodę. Jednak te złe emocje zwyciężyły i zaczęłam zapuszczać włosy. Dzisiaj po tych 3 latach z podcinaniem tylko końców jestem posiadaczką intensywnych loków do brody.


I jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że moje włosy są dla mnie ogromnie ważne i nie ścięłabym ich teraz. Przestraszyłam się tego. Myśli, że jakaś rzecz bardzo ulotna i niestała ma mnie w swoim posiadaniu. Dlatego za kilka miesięcy pozbywam się ich całkowicie z mojej głowy.

Ja mam przykład z włosami, ale każdy z nas z pewnością znalazłby rzecz, która jest dla niego zbyt ważna. Mój tata opowiadał mi, że w liceum zgolił sobie głowę i miał zamiar zrobić to samo z brwiami. Powstrzymała go babcia, informując go, że w ten sposób pożegna się z nimi na jakieś 6 lat.

Dlatego tak ważna jest świadomość, że wszystko możemy stracić. Nie chodzi, o to, abyśmy wszystkiego się pozbywali, ale byśmy mieli z tyłu głowy, że no kurka... Kiedyś może tego zabraknąć. Abyśmy to my posiadali rzeczy, a nie one nas.

Inna sprawa, że obydwa moje przykłady dotyczą wizerunku. I w obydwu przykładach tak naprawdę nie posiadają nas rzeczy, ale reakcje ludzi na ich brak. Dajemy się posiadać ludziom. Ludziom, których zdanie często nas nie obchodzi.

A może po prostu nie dajmy się posiadać? Nie dajmy się posiadać ani ludziom, ani rzeczom.

Napisane przy: Bastille "Things we lost in the fire"
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz