czwartek, 8 grudnia 2016

NASZA ZIMNA WOJNA

cyrus, bieber, społeczeństwo

"This is a cold war, do you know what you're fighting for?
This is a cold war, you better know what you're fighting for."
Janelle Monae "Cold war"

Zimna wojna... Czy zastanawiamy się, o co walczymy? Komu dajemy broń? Wszyscy mamy ogromną moc... Zapewne trzymasz ją teraz w rękach albo wpatrujesz się w jej ekran. Nie zdajemy sobie sprawy, że teraz również trwa wyścig zbrojeń.
Pomiędzy tymi, którzy wykorzystują swoje doświadczenie, popularność, siłę przebicia, możliwości, aby czynić dobro, nawet najmniejsze, a tymi, którzy swoje doświadczenie, popularność, siłę przebicia, możliwości wykorzystują, do zdobycia pieniędzy i... Nie wiem czego. Jeszcze większej popularności? Jeszcze większej liczby like'ów? Jeszcze większych pieniędzy?  Oczywiście, powiecie, że nie wszystko jest takie proste i demonizuję. A przecież Katy Perry, Miley Cyrus, Justin Bieber wspierają biedne pieski, jeżdżą do Azji... Wierzycie w to? Jakie mają możliwości? Czy robią to z czystego altruizmu, czy jednak chodzi o poprawienie wizerunku? Mam nadzieję, że Kim Kardashian może spać spokojnie, wiedząc, ile kosztowały jej buty zrobione przez Chinki nieco starsze od jej córeczki.

A my? Zastanówmy się, ile razy klikaliśmy w coś, o czym wiedzieliśmy, że jest głupie i bezwartościowe, ale robiliśmy to "dla beki". Czy zastanawiamy się, jaki ogromny wpływ ma nasze jedno wyświetlenie? Jest wiele akcji, które można wesprzeć, klikając w link. Tylko tyle i... Aż tyle. Ponieważ trzeba o tym pomyśleć. Łatwiej jest po prostu, przeglądając internety (sic), kliknąć filmik "Kobiety vs Mężczyźni" i się pośmiać z głupich żartów.

Jestem cholerną idealistką i niezmiennie wierzę, w to, że ludzie są dobrzy i mogą stworzyć niesamowite, pełne miłości rzeczy. Jednak czasami dochodzę do wniosku, że jesteśmy po prostu durnymi leniami, którzy poddali się znieczuleniu moralnemu i nie mają nawet odwagi sobie tego uświadomić. Mając tak ogromną moc nasza, bierność jest niewybaczalna!

I tak wiem... jedyną rzeczą, jaka odróżnia mnie od "moherów" narzekających na "dzisiejszą młodzież", jest to, że ja narzekam na całą ludzkość. No dobrze... Kłamstwo. Odróżnia mnie też to, że nie jest to narzekanie do niczego nieprowadzące. Działam. I my wszyscy powinniśmy, bo inaczej będziemy pokoleniem wiecznej winy z powodu dobra, które możemy zrobić, ale nie kiwniemy palcem (nie klikniemy myszką), aby je uczynić. A takie poczucie winy, może zamienić nas w starych, jęczących dziadków. A Tego chyba żadne z nas nie chce.


Napisane przy: Janelle Monae "Cold War"
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz