środa, 25 stycznia 2017

BO SIŁA JEST KOBIETĄ

feministki, kobiety, protest

Niedowierzanie. Egzaltacja. Radość w każdej komórce. Zdziwienie. Szczęście. Moc. Siła. Pobudzenie. Wiara.


To wszystko eksplodowało ze mnie pewnego niedzielnego ranka, gdy oglądałam relację z
przemówienia mojej ukochanej Janelle Monae, podczas Womens' March 2017. 

Mnóstwo KOBIET słuchających KOBIETY, mówiącej o KOBIETACH. 

Ale prawdziwy szok nastąpił dopiero w momencie, gdy zobaczyłam kto gra piosenkę śpiewaną przez uczestniczki marszu. Jasne, wiedziałam, że to manifestacja feministyczna i widziałam tabuny kobiet, a jednak zaszokował mnie widok perkusistek. Zaszokował mnie fakt, że kobiety są wszędzie i potrafią wszystko to, co mężczyźni.

Było coś tak silnego w tym tłumie. 

Tłumie KOBIET, śpiewających z KOBIETAMI. KOBIET grających dla KOBIET. KOBIET, KRZYCZĄCYCH dla KOBIET. KOBIET upamiętniających KOBIETY.

I wiecie co? Mam marzenie. Marzę, aby w Polsce KOBIETY potrafiły stać obok KOBIET w tłumie i walczyć dla KOBIET. RAZEM.



Napisane przy: Jack White "Lazaretto"