niedziela, 5 lutego 2017

CI NAPRAWDĘ SZCZĘŚLIWI


uśmiech, wesołość

Jestem cholernie szczęśliwą osobą. I prawie codziennie daję temu wyraz. I prawie codziennie jestem posądzana o sztuczną radość. O udawanie. O chowanie jakiegoś smutku za uśmiechem. O płakanie nie z rozbawienia, a z bólu. 

Ludzie się dziwią, dlaczego co rano mówię im, że mają ładną sukienkę, koszulkę, fryzurę. 

A ja po prostu się cieszę. Daję swoim uczuciom wylać się na zewnątrz i rozgościć się w innych. Śmieję się. Komplementuję. Chwalę. Żartuję. Zagaduję. Gdy tylko widzę coś pięknego, miłego, zaskakującego, daję o tym znać w myśl cytatu Ruthie Linsday
"IF YOU SEE SOMETHING BEAUTIFULIN SOMEONE,SPEAK IT!"

Dlaczego tak trudno nam uwierzyć, że ktoś może być szczęśliwy? Dlaczego wielu z nas krzywi się na widok osoby całej w skowronkach? Dlaczego nie przyjmujemy do wiadomości, że świat jest cudowny?

Uważamy, że tej osobie, akurat się poszczęściło. Że nie zna życia. Że się w czepku urodziła. Zapominamy, że każdy ma problemy, rozterki i, że każdy dostaje od życia.

Tylko że są ludzie, którzy gdy wylądują na tyłku, biorą to za znak do zrobienia kilku przysiadów. Są też niestety ludzie, którzy proszą wtedy o koc i kładą się na ziemi, przepraszając, że śmieli kiedykolwiek z niej wstać.

Od dzisiaj nie marudź, tylko rób porządne przysiady. Sport to zdrowie.

Napisane przy: American Authors "Best day of my life" 
Jadwiga