sobota, 11 lutego 2017

NIE DLA SEKSISTOWSKICH OBIADÓW


obiad, john green, szukając alaski

"Wolę zjeść seksistowski dobry obiad niż męską podróbę posiłku."

John Green "Szukając Alaski"

Ja wiem, że to żart. Ja wiem, że nie należy się spinać. Wiem, też, że w powyższym zdaniu jest dużo racji. Ale z racji tego, że to ja siedzę teraz przy klawiaturze i mam tę moc, to wyleję wiadro pomyj na Johna Greena, którego twórczości, nawiasem mówiąc i tak nie lubię.

Otóż proszę państwa, odkryję Amerykę. To zdanie jest cholernie seksistowskie. 

Pytanie tylko, dlaczego do jasnej ciasnej, autor uważający się za postępowego, piszącego językiem młodzieży, dla młodzieży o młodzieży, zakorzenia w tej oto wspomnianej młodzieży jakieś idiotyczne przekonania, naszych prababć? Panie Green ja się Pana pytam. Mr. Gren I ask You! Why? Proszę ludzie, którzy macie poprzez swoje słowa wpływ na przyszłość naszego społeczeństwa, nie uczcie męskiej części tej nadziei, że nie potrafi gotować. Nie uczcie damskiej części tej nadziei, że jest stworzona do gotowania, a to, co upichci osobnik posiadający chromosom Y, jest niejadalne.

Inna sprawa jest taka, że przez takie zachowania, jakie prezentuje tytułowa bohaterka powieści w przytoczonym fragmenciku, chromosomy nadal mają nad nami władzę. Kobieto! Narzekasz, że ty gotujesz, ty sprzątasz, ty pierzesz etc. Ale przyznaj się, czy kiedy On chciał to zrobić, pozwoliłaś mu na to? Czy też stałaś i ze zniecierpliwieniem wytykałaś błędy, żeby zakończyć tę zdecydowanie zbyt długą farsę wyrwaniem lubemu ścierki/łyżki/zmiotki z ręki?

Apel do wszystkich części naszej planety. Do kobiet. Do mężczyzn. Do Alaski. Do Johna Greena.
Nie zgadzajcie się na seksistowski obiad.

Napisane przy: "The Dame Says" Ivy Levan
Jadwiga