sobota, 4 marca 2017

OBLICZA PIĘKNA

ładne, feminizm

Pamiętam, że kiedyś na boisku koło mojego domu lekcję wuefu miało pobliskie liceum. Na pierwszy rzut oka nic szczególnego. Grupa nastolatków w szkolnych podkoszulkach biegająca w kółko po bieżni. Jednak po chwili moją uwagę przykuły dwie niesamowite postaci.

Dwie dziewczyny. Lat około 17. Najprawdopodobniej przyjaciółki, ponieważ cały czas trzymały się razem i o czymś zawzięcie rozprawiały. Podobnego wzrostu, obydwie szczupłe i po prostu ładne. Niezwykłe w nich było tylko jedno-fryzury. Ogrom jasnych, nieokiełznanych fal splecionych w warkocz francuski o ogromnej objętości i długości aż do pasa, był niesamowitym kontrastem do ciemnych, prostych, lśniących uporządkowanych, sięgających ledwie ucha kosmyków. Pierwsza z dziewczyn wyglądała jak księżniczka rodem z Disneya, a druga, jak bizneswoman prosto z londyńskiego City.

I właśnie te dwie przyjaciółki w sposób iście piękny i prawdziwy pokazują, jak wiele oblicz ma piękno. Obydwie były niesamowicie piękne, ale tak różne... Często zapominamy, że są inne sposoby na bycie pięknym. Idziemy na łatwiznę, oddając się pod nóż i upodabniając się do sprawdzonych już pięknych ludzi. Albo wszyscy ścinamy nasze włosy na krótko i je prostujemy, albo zapuszczamy fale do pasa. Nie dajmy sobie nałożyć klapek na oczy. Znajdźmy nasze oblicze piękna. I zachwycajmy. 

Napisane przy: Grace Jones "Corporate cannibal", "I've seen that face before"

Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz