czwartek, 27 kwietnia 2017

LUDZIE GINĄ. TAK. PRZEZ NAS.


"Czas dzielący ludzkie byty                                         
na zabójców i zabitych                                                      
zmieści cię w rubryce szerszej                                         
tak, w tej pierwszej."    
 
Josif Brodski "Piosenka o Bośni" tłum. Stanisław Barańczak                                                                                        
Na 10 urodziny dostałam pierwszy odtwarzacz MP3, ale korzystałam  z niego jako dyktafonu. Gdy w radiu usłyszałam piosenkę, która mi się spodobała, nagrywałam ją. W ten sposób trafił do mnie wstrząsający utwór o nieznanym oczywiście tytule. Nazwałam ją "Ludzie giną", ponieważ tak właśnie brzmiał refren.

Dlaczego przypomniałam sobie o tym dzisiaj? Ponad 6 lat później? 
Ze względu na ostatnią zwrotkę wiersza (znajdującą się powyżej), który okazał się tekstem słuchanej piosenki. Znalazłam ów wiersz w podręczniku i po raz pierwszy, w końcu zrozumiałam ostatnie wersy, które tak mną wstrząsały (nadal to robią). Dziesięcioletnia Jadwinia nie mogła ni jak zrozumieć, jak to możliwe, że więcej osób zabija, niż umiera. Przecież większość ludzi jest na wolności, nie w więzieniach. Jak to ona Jadwinia ma być zamknięta w szufladce morderców?

Za to już szesnastoletnia Jadwiga w momencie czytania tego właśnie tekstu pomyślała, że Josif Brodski, chcąc opisać wojnę, opisał również czas pokoju. Jadwiga  po raz kolejny w ciągu ostatnich miesięcy uświadomiła sobie, że tak, jest zabójcą. Jadwiga zrozumiała, że nie może już dłużej odwlekać rozwinięcia szkicu, który w jej komputerze ma tytuł "Masz krew na rękach".

No dobrze, ale w takim razie dlaczego? Dlaczego każdy (jestem tego PEWNA!) z Was również jest zabójcą? Otóż proszę Cię o jedną, małą przysługę. Rozbierz się. I sięgnij do metki swoich spodni, koszulki, spódnicy, sukienki, bluzy, czegokolwiek, każdej rzeczy, nawet majtek. I przeczytaj dokładnie, co jest na niej napisane.

Made in China. Made in Bangladesh. Made in Cambodia. Made in Taiwan. Made in Vietnam. Made in Sri Lanka. Made in India.

Żebym ja nosiła przez kilka miesięcy skarpetki, dziecko (albo dorosły, jest to tak samo okrutne) z Chin, Kambodży, Sri Lanki, Tajwanu, Wietnamu, Indii, Bangladeszu, musi pracować w nieludzkich warunkach bez praktycznie żadnej  zapłaty, wdychać chemikalia i trucizny z barwników, a potem myć się w wodzie pełnej toksyn i (jeśli może) jeść pokarm zatruty całym gównem używanym do produkcji pary cholernych skarpet.

I o ile skarpety nie bolą tak bardzo, to dziesiąta para boyfriendów, czy osiemnasta spódnica, albo szóste legginsy, czy nawet czwarta koszula, to zabójstwo. Zabójstwo rzek, mórz, oceanów. Zabójstwo gleby, plonów, żywności. Zabójstwo powietrza. Zabójstwo ludzi.

Kto by pomyślał, że szesnastoletnia Jadwiga, chcąc mieć następną sukienkę w kwiaty, zabije sześcioletnią Yu Tian (chin. deszcz), Xiao Bao (chin. mały skarb), Sukha ( beng. szczęście), Sisu (beng. dziecko), Samrosa (kham. piękno), czy Nho (wiet. mały).

Niestety problem nie dotyczy tylko ubrań. Wszystko, co nas otacza, zostało wykonane kosztem życia innego człowieka. Niby każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, ale czy za tą świadomością, idą czyny?

Linki i źródła, które każdy powinien poznać. Proszę, poświęćcie na nie choć trochę czasu!:

https://www.youtube.com/watch?v=OaGp5_Sfbss Trailer filmu "The true cost". Pomimo że to tylko trailer, nie jestem w stanie obejrzeć go do końca.

https://www.youtube.com/watch?v=faiwucuFVUc  "Toksyczne ubrania" szokujący dokument puszczony na lekcji przez nauczycielkę chemii.

https://www.youtube.com/watch?v=HV-59-tfp5s Kilkuminutowy materiał podający wszelkie okropne fakty w kilka minut.

https://www.youtube.com/watch?v=WRgyY9KNfZg&t=98s Film niesamowitej Greczynki, która, pomimo że jest modelką, pokazuje prawdziwe oblicze sieciówek.

https://www.youtube.com/watch?v=jAgq74QCWpA Również jej produkcja, poświęcona kłąmstwom H&M.

W internecie można znaleźć mnóstwo dokumentów, filmów i artykułów. Jest tyle faktów. Dowodów. Trzeba tylko otworzyć oczy. 

Następnym razem na zakupach nie zastanawiaj się "Czy to jest warte 233/102/74/43/21/12/6, czy nawet 1 zł?".



Zastanów się, czy przedmiot trzymany przez Ciebie w ręku jest wart życie.
Jadwiga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz