czwartek, 18 maja 2017

ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY...




Dzisiaj bardzo nietypowo, ponieważ będzie stricte o mnie. Mam dla Was mały update, ponieważ w związku ze zmianami w moim życiu, również na blogu będzie się zmieniało. Jeśli jesteście ciekawi, co, jak i dlaczego to zapraszam!
  1. Największa zmiana w moim życiu od trzech lat, czyli przeprowadzka do innego miasta. Znowu przebędę pół Polski, tym razem, aby powrócić do Domu. Warszawo! Bądź gotowa!
  2. Kolejną wielką (tak mi się wydaje) zmianą, będzie zmiana szkoły, a konkretniej pójście do liceum. Od września będziecie mogli spodziewać się nowych postów w zakładce "szkoła". Mam nadzieję, że szkoła średnia nie rozczaruje mnie swoim perfekcjonizmem i brakiem żenujących sytuacji. No zobaczymy...
  3. W związku z wakacjami, o których już intensywnie rozmyślam i czekam na nie z utęsknieniem, we wspomnianej już zakładce "szkoła", najprawdopodobniej przestaną się na te kilka miesięcy pojawiać posty. Po prostu brak inspiracji.
  4. Środek ciężkości bloga zostaje więc przesunięty w stronę "odpowiedzialności", ponieważ tematy związane z konsumpcjonizmem, komercjalizacją, świadomością, są mi coraz bliższe i wydają się coraz ważniejsze. Czuję, że muszę wypowiadać się w tych sprawach, bo tylko w ten sposób wykorzystuję moc słów i przekazu, jaką daje blog. Po prostu nie mogę marnować Waszej uwagi, na sprawy ważne, gdy są ważniejsze.
  5. I ostatnia sprawa, która najprawdopodobniej Was dotyczy najbardziej. Otóż posty będą pojawiać się na blogu nie tak, jak dotychczas co trzy dni, ale co cztery. Mała zmiana, ale mam nadzieję, że pozwoli na wybrzmienie treściom, które tworzę. Od jakiegoś czasu mam właśnie wrażenie, że jeszcze pierwszy tekst nie został przez internet przetrawiony, a już drugi leci. Nie chcę, aby była to fabryka treści, raczej miejsce zamyślenia, refleksji, ale też zastrzyku energii, mocy do działania, oraz pretekst do zastanowienia się i zakwestionowania przyjętych przez społeczeństwo norm, czy to dotyczących kobiet, młodzieży, robotników, zakupów, potrzeb i kosztów.

To tyle, z ogłoszeń. Dajcie, proszę znać, czy taka forma się Wam podoba i czy chcielibyście częściej dowiadywać się, co mi w głowie piszczy. Co myślicie o nadchodzących zmianach?
Jadwiga