poniedziałek, 29 maja 2017

ZNAJDŹ SWOJE DREADY, CZYLI JAK BYĆ DOBRYM.




"One day you are dreadlocks 
Next day you are baldhead (...)
Are you a commercialized
Grabbing at the cash-backs?
This is a time of decision
Tell me, what is your plan? yeah (...)

Straight is the road that leads to destruction

Ah hear me when I say 
The road to righteousness is narrow

Ooh yeah ooh yeah (...)
Are you a con man, or are you a dreadlocks, eh?" 


Max Romero śpiewa do nas w sposób, który zdradza od razu, do której grupy należy nasz Rastafarianin.


Oczywiście My, Europejczycy nie zadamy sobie TEGO pytania, ale może warto zastanowić się, jak możemy przestać być skomercjalizowanymi oszustami chwytającymi się każdej "okazji"? Jak możemy zejść z prostej, prowadzącej do zniszczenia ścieżki, na tę, która pomimo tego, że wąska, prowadzi do dobra, sprawiedliwości? Kto może być naszym, europejskim dredem?


Zapewne dzisiaj w Polsce rowerzyści, no i oczywiście ci, jedzący hummus. 

Ale teraz już na poważnie; Ważna jest ta pierwsza część pytania. Czy jesteś komercyjny? Konsumpcyjny? Konformistyczny? Do tego członu, można dobrać przeciwieństwo, które dla każdego może brzmieć inaczej. 

Jeden dredy zamieni na weganizm, inny na zero waste, inny na feminizm, jeszcze inny na slow life, a może świadomy konsumpcjonizm, na życie w VANie, aktywizm. 

Jest mnóstwo sposobów na wypędzenie konformizmu, konsumpcjonizmu, komercjalizacji, masowego myślenia, kapitalizmu, kultu jednostki, kultu pieniądza.

A wystarczy, że każdy z nas odnajdzie swoje dredy i wewnętrznego Rastafarianina. Nie musimy od razu zmieniać całej fryzury, wystarczy jeden, mały, króciutki, nawet ukryty dred z tyłu głowy.


Dlatego zaśpiewam za naszymi braćmi z Jamajki "This is a time of decision. Tell me, what is your plan? yeah".
Jadwiga