piątek, 28 lipca 2017

DLACZEGO JESTEM ŁYSA


Kiedy siedząc na ławce na przeciwko Małopolskiej Biblioteki na ul. Rajskiej, piszę te słowa, mijają dokładnie 4 dni, od kiedy z szerokim uśmiechem na twarzy siedziałam na krześle fryzjerskim i czekałam, aż maszynka zakończy swoją podróż po mojej malutkiej głowie. Od tego czasu już kilka razy usłyszałam przerażone, zdziwione, zszokowane, a nawet zmartwione "Jadwiga co się stało? Co ty zrobiłaś? Dlaczego?". Otóż właśnie piszę dlaczego.  

Nie wiem, czy jest ktokolwiek, kto pamięta pierwszą wzmiankę o mojej chęci golenia głowy. Jednak właśnie w tym tekście przybliżyłam wam najważniejszy powód (a właściwie dwa) mojej dzisiejszej łysiny. Kto nie czytał, robi przerwę i zagłębia tajemnicę mojej psychiki. W skrócie chodzi o nieoddawanie kontroli nad sobą

1.Rzeczom, które możemy utracić i 

2. Opinii innych ludzi na nasz temat. Z racji tego, ze znowu czeka mnie zmiana szkoły, środowiska i ze znowu będę musiała odnaleźć swoje miejsce w kompletnie nowej grupie osób, chciałam potraktować ten moment w życiu, jako oczyszczenie i szansę na ugruntowanie w sobie poczucia własnej wartości. Z pewnością będzie to bardzo trudne, bo pomimo że moi obecni znajomo, zareagowali na zmianę niezwykle pozytywnie, znają mnie już 3 lata, a nie widzą po raz pierwszy. Bardzo łatwo jest być ocenianym i zaszufladkowanym, dlatego będzie to również dla mnie ogromnie ciekawe doświadczenie do zaobserwowania.

3.  Jedną z ważniejszych zakładek na moim blogu jest ta pod tytułem "feminizm", a co za tym idzie, zaczęłam się zastanawiać na ile długie włosy i wszelkie komplementy, które z ich powodu dostaję, są dla mnie ważne. Otóż okazało się, że nie są ważniejsze od chęci pokazania ludziom, że piękna kobieta, nie koniecznie jest wysoką, smukłą, ale biuściastą blondynką o puklach do pasa. A jeszcze ważniejsze od chęci udowodnienia tego innym, jest chęć udowodnienia tego mi samej.

4. Jestem grzeczną dziewczynką. Zachowanie na świadectwie zawsze wzorowe. Do domu po umówionej godzinie wracam tylko z teatru ; ). Obiad zjadam do końca, wannę myję, kostki zasłaniam, łóżko ścielę, chłopaków do domu (prawie) nie przyprowadzam. Często słyszałam, że nie jestem szalona. No to stwierdziłam, że czas to zmienić i zdrowo zaszaleć. Czy zgolenie głowy, to wystarczające szaleństwo?

5.Tak przy okazji zrobiłam dobry uczynek. Moje włosy zostały bowiem wysłane do fundacji robiącej peruki dla osób po chemioterapii. Przynajmniej ktoś skorzystał na moim wyskoku.


6.Tym powodem wolałabym się nie chwalić, aczkolwiek będę szczera. Ta drastyczna zmiana wizerunku wiązała się również z chęcią przeciwstawienia się i niejakiego zamanifestowania swojej niezależności w stosunku do panujących w moim gimnazjum zasad. Jak można śmiało wywnioskować z postu o mojej szkole, nasz dyrektor nie jest osobą, do której żywiłabym sympatię, dlatego pokusa wyrwania się z sideł doktryny i zasad dyrektora zwyciężyła. Bardzo wiele osób czekało na minę ukochanego dyrektora i jego reakcję na mój widok, niestety niespodzianka została popsuta  przez panią wice dyrektor, która gdy tylko mnie zobaczyła, pobiegła go ostrzec, żeby "nie zrobił nic głupiego, bo w szkole jest łysa dziewczynka"(sic).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz