środa, 12 lipca 2017

O TYM, JAK MIŁOŚĆ STAŁA SIĘ CHOROBĄ



Lekcja polskiego z Grażynką. Zdania podrzędnie złożone, na tablicy przykład "Popsuł mu się rower, dlatego poszedł do mechanika." Koledzy inteligentnie się odzywają:

-Pewnie pedał mu się popsuł.
-Chyba homoseksualista xd.
-Oj, ale to, to już jest choroba-Grażynka jednym zdaniem (podrzędnie złożonym zresztą), sprawia, że się krztuszę. Tak, wiem, do jakiej szkoły chodzę. Tak, wiem, kim jest Grażynka. Tak, wiem, że są ludzie, którzy właśnie tak postrzegają homoseksualność. Ale cholera nie spodziewałam się usłyszeć tych słów od nauczycielki. Szok. Szybka decyzja; Co teraz? Kłócić się z sześćdziesięciolatką, czy puścić komentarz mimo uszu? Wyraziłam swoją dezaprobatę w szepcie do koleżanek. Wystarczy. Napiszę za to tekst.

Żyłam w przekonaniu, że poza już zupełnymi świrami i ignorantami, nikt nie wymyśla chorób psychicznych i nie "uważa", że coś nią jest. Naprawdę? A ja uważam, że kręcone włosy to choroba i co? Babcie w beretach i neonaziści mają teraz za mną tę bzdurę powtarzać.

Ciężko jest wytłumaczyć komuś i przekonać go, o niesłuszności jego stwierdzenia. Jednak logicznie myśląc, zastanówmy się: czy dwójka ludzi, którzy się kochają, jest czymkolwiek złym. Czy miłość może wyrządzić komuś krzywdę (pomijam złamane serca)?

Jeśli jesteś osobą heteroseksualną, to wyobraź sobie, że nagle twoje motyle w brzuchu, twoje rumieńce, twoja potrzeba ciągłej rozmowy, twoje zaloty, wspólne spacery, trzymanie się za ręce, spojrzenia w oczy, poczucie bezpieczeństwa, dysputy do rana, wspólny taniec w deszczu, połączenia telefoniczne, trwające zdecydowanie za krótko to wszystko jest powodem do wstydu, to wszystko jest czymś zakazanym i to wszystko zostaje ci zabrane. Czynimy z największego skarbu ludzkości, największe jej plugastwo. A tym samym to właśnie my sami, stajemy się plugawi.

 Choroba to zaburzenie prawidłowego działania organizmu. Czy miłość jest jakimkolwiek zaburzeniem? Czy my naprawdę chcemy nazywać tak najpiękniejszą rzecz na świecie? Czy chcemy piętnować uczucie, dzięki któremu wszyscy powstaliśmy?

Proszę, następnym razem, zanim powiesz o chorobie, zastanów się, co nią nazywasz. Czy przypadkiem nie jest to coś, co również dla Ciebie jest najważniejsze?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz