środa, 29 sierpnia 2018

JESTEŚ GŁUPI/A?



Nie chcę na Ciebie krzyczeć, bo naprawdę Cię lubię. Jesteś świetnym człowiekiem, ale pieprzysz głupoty. Przepraszam, inaczej się nie da. Ale jak ja mam być dla Ciebie miła, skoro Ty nie jesteś. Powinieneś się po prostu ogarnąć. Dlaczego sobie to robisz? 

Trochę czułości.
Dobra.
Miłości.

Zrób sobie herbatę, weź ciasteczko, czekoladkę, usiądź wygodnie i pomyśl.
Powoli. Po kolei.
Co w sobie lubisz?
Pomogę Ci trochę.

Zwariowane pomysły?
Opanowanie?
Plecy?
Uszy?
Intelekt?
Łatwość zapamiętywania najmniejszych szczegółów?
Dobre oko do pięknych ubrań?
Kolana?
Pośladki?
Pamięć?
Sposób, w jaki się wyrażasz?
Piersi?
Umiejętność polizania łokcia?
Ilość pieprzyków?
Napady głupawki?
Wrażliwość?
Empatię?
Brzuch?
Tę małą kreskę na policzku?
Duży palec u nogi?
Głos?
Pracę?
Uśmiech?
Kolor oczu?
Dobre serce?
Szczerość?
Rozstępy?
To, że jesteś asertywny?
Dołeczki na policzkach?
Dobrą orientację w terenie?
Wszystko?

Mówisz, że nie jesteś dobrym człowiekiem. Że nie jesteś z siebie dumny. Że nie jesteś mądry. Że nie potrafisz. Że źle wyglądasz.

Co według Ciebie robi dobry człowiek? Zrób to.

Z czego byłbyś dumny? Osiągnij to. Zacznij teraz, już.

Co wie mądry człowiek? Dowiedz się tego.

Co chciałbyś potrafić? Spróbuj.

Źle wyglądasz? Popatrz jeszcze raz w lustro.

Porozmawiaj ze sobą i jasno powiedz, czego Ci brakuje. Pamiętaj, aby do rozmowy podejść z wyczuciem i czułością należną osobie, którą kochasz i dla której chcesz jak najlepiej.

Gdy przynosiłeś Rodzicom swój dziecięcy, nieperfekcyjny rysunek, co słyszałeś? Że jest najpiękniejszy na świecie i zaraz widziałeś go wiszącego na honorowym miejscu w domu. Wyobraź sobie, że jesteś Rodzicem, któremu przyniesiono wykonany w pocie czoła, całym sercem i wszystkimi możliwymi umiejętnościami rysunek - Ciebie. I powiedz swojemu dziecku, co sądzisz o jego dziele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz