sobota, 18 sierpnia 2018

PĄCZEK



-Przepraszam, a te pączki to z czym?
-Z dżemem morelo…
-To poproszę - powiedziała za szybko, nie czekając na odpowiedź. I tak by go wzięła.
-Sztuk jedna?
Wrzuciła foliówkę do torby i szybko ruszyła pod górę parkową alejką. Rozglądała się po stojących naokoło ławkach. ,,Jak go nie będzie, to najwyżej sama zjem. Szkoda, że nie było czegoś porządnego, z warzywami." Denerwowała się nie wiadomo dlaczego. Przecież nie raz to robiła. Starała się uspokoić myśli i skupić na szukaniu ciemnej postaci. Jeszcze tylko jeden zakręt…. Nie ma go. Nawet torby zniknęły. Trudno. Następnym razem. Odwinęła jedzenie i wgryzła się w zimne ciasto.
Roześmiała się. To był najlepszy pączek jaki w życiu jadła.
Bo nie był dla niej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz