niedziela, 26 sierpnia 2018

ROMANS*




Niepewnie wygląda zza zalesionych gór
Mruga, gdy wsiadam do porannego pociągu
Delikatnie dotyka, gdy  stoję pod wielką bramą
Wskazuje palcem, świecąc przez antyczne okna

Przytula mocno do siebie, gdy idę przez miasto
Oślepia, gdy patrzę na fontannę
Głaszcze przez kolorowe okna
Wskazuje drogę, gdy gubię się wśród ruin
Znika, gdy schodzę po schodach

Jest ze mną i z moimi przyjaciółmi
Obsypuje nas pocałunkami
Nie bacząc na skutki
O tym romansie przypomnę sobie wieczorem
Smarując czerwone plecy kremem

*ze słońcem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz