środa, 5 września 2018

BÓG MI ARGUMENTEM



Dzisiaj o pewnej głupocie, która tak mnie rozzłościła, że aż polityczny tekst walnę. Bo ja tu jestem głosem sprzeciwu i zdrowego rozsądku w tym wszystkim. Daję sobie prawo do wypomnienia pewnym osobom ich karygodnego zachowania. Mianowicie o porządek mi chodzi. Więcej. O naturalny porządek. O boski. O Boski Porządek, jakby to napisali ludzie, którzy nadużywają przymiotnika zaczynającego się od ,,Bo", a kończącego się na ,,ski". Taki to polski przymiotnik; Zaczyna się od powodu, a kończy na dobrym urodzeniu i historycznej wielkości (wywalczonej oczywiście), a do tego wszystkiego jeszcze duchowy, ponadludzki pierwiastek.
Ach i jeszcze o najważniejszym bym zapomniała - zaburzenie. Boski Porządek koniecznie musi być zaburzony, innej opcji nie ma, on nie może panować, to wykluczałoby jego Wielkość.  

Więc mamy nasz Boski Porządek, który jest zaburzany. Zaburzany przez urlop tacierzyński, równą płacę, prawo do małżeństw homoseksualnych, robienie kanapek z dżemem przez mężczyzn, naprawianie drzwi od toalety przez kobiety, pielęgniarzy, przedszkolanków, inżynierki, chirurżki, pięciolatki bawiące się samochodami, chłopców lubiących rysować i osoby, które swojej płci nie chcą określać. Boski Porządek jest więc z każdej strony atakowany, a jego najwięksi wrogowie noszą imiona Rozwój, Innowacja, Pasja, Indywidualizm, Wolność, Miłość i Samoświadomość. Bo Bóg przecież nie ma nic wspólnego z tymi rzeczami prawda?

Panie Posłanki, Europarlamentarzystki, Dziennikarki, Dyplomatki, Polityczki i Działaczki, Panowie Posłowie, Europarlamentarzyści, Dziennikarze, Dyplomaci, Politycy i Działacze powiedzenie ,,Jak trwoga, to do Boga" wcale nie oznacza, że gdy brak Państwu uzasadnienia dla Państwa zamknięcia i Waszych uprzedzeń, macie powoływać się na Stwórcę. On z Państwa ,,porządkiem" nic wspólnego nie ma. No, chyba że sami siebie bogami nazywacie, wtedy proszę zrezygnować z wielkiej litery.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz