niedziela, 14 października 2018

BOJĄ SIĘ



Boją się
Bo nie jestem zwykłą dziewczyną
I nie o niezwykłość tu chodzi
A o nie zwykłość właśnie

Mówią mi
Że jestem mądra, więc podziwiają
Lecz o mówienie tu chodzi
Nie o rozmowę

Patrzą na mnie
Oryginalna
O dziwność im chodzi
Nie pociąganie

A mnie się nikt o zdanie nie spytał
Czy dziwna, czy mądra, czy oryginalna
Być chcę

Czytali tylko małej Jadwini
Że monet zakopywać nie wolno
A co napisane, ja wypełniam
Bo grzeczna też jestem

środa, 10 października 2018

SEN NIE UMIE W CZAS



Śnili mi się panowie w mundurach
Dzwonek zadźwięczał przeszywająco o świcie
Śnili mi się panowie w mundurach
A wy czego się boicie?

W ciemnym pokoju trzy łóżka stoją
Za ścianą jedno, dzielone
Panowie budzą rodzinę moją
Słyszę krzyki przez drzwi uchylone

Wymierzą karę
Za to co dobre, co sprawiedliwe
Rodziców uczynki przelały czarę
Nic nie pomogą córki oczy płaczliwe

To tylko sen, budzę się z otępienia
,,Niemądra, to nie teraz, nie ukarzą nas"
 Nie pomagają rodziców zapewnienia
Bo sen mój nie umie w czas

sobota, 6 października 2018

wtorek, 2 października 2018

ŚLUB



Godzina 13:47. Jeden ze starych, podniszczonych autobusów linii 166. Kierunek: Praga. Gdzieś na Moście Poniatowskiego zaczynam czuć za sobą specyficzną woń, znaną każdemu spod sklepów całodobowych, mostów, z murków no i środków komunikacji miejskiej właśnie. Woń jest jednak tylko uwerturą do wspaniałej opery, która zaraz się za moimi plecami rozegra.

piątek, 28 września 2018

PIERDOLĘ, NIE MOGĘ



,,you told me once I have a rebel heart…"

Pierdolę, nie mogę
Sorry ale ten świat jest zjebany
Pełen skurwieli
Wypełniony po brzegi hipokrytami
Pokryty grubą warstwą żałosnej nienawiści
Zalany wyprodukowanym przez nas szajsem
Zadeptany przez chujków mających się za lepszych od żuli
Obrośnięty ignorancją pierdolonych elit
Wyruchany przez ludzkość
Przeżuty przez potentatów, maklerów i biznesmenów
Zarzygany przez przedsiębiorców, menadżerów i agentów nieruchomości.

I ja wiem. Ten tekst jest mało kurwa konstruktywny, ale
Pierdolę. Nie mogę.

,,is it all because of my rebel heart?"
Jadwiga
*,,

poniedziałek, 24 września 2018

MÓJ PROBLEM Z PRAWDZIWĄ MIŁOŚCIĄ



Mamy poważny problem. My, jako ludzie po prostu. Rościmy sobie prawo do rozstrzygania, co jest prawdziwe, a co nie dodatkowo używając do tego jakichś chorych kryteriów. Dzisiaj będzie o tym, jak dyskredytujemy cudze, i swoje z resztą też, uczucia. Konkretniej o miłości dzisiaj będzie, bo to ona najczęściej chyba występuje w dwóch postaciach. 

piątek, 21 września 2018

PATRZEĆ. WIDZIEĆ. WIEDZIEĆ.



Przypominasz sobie ostatni obraz, jaki widziałeś? Czy przedtem o nim czytałeś? Znałeś tytuł? Autora? Konteskt historyczno-polityczny, w jakim powstał? A może po prostu wszedłeś do zimnej sali, po środku której stały w rzędzie ławki, a twój wzrok sam powędrował w kierunku Tego Obrazu? Co na nim zobaczyłeś?

poniedziałek, 17 września 2018

WIECZNOŚĆ?



Życie wieczne. Czy tego chcemy?
Wyschnięcie, skurczenie, zapomnienie. Czy tego pragniemy?
Zagubienie. Wykluczenie. Samotność. Czy do tego dążymy? 

piątek, 14 września 2018

MÓJ PRZEPIS NA ŻYCIE (TYM RAZEM NA SERIO)



Czy nie fantastycznie byłoby znaleźć prosty przepis na życie? Szablon, do którego możemy podstawić każde nasze słowo, decyzję, zachowanie? Formułę, która po wprowadzeniu danych, zwracałaby wynik 1 lub 0? Dzisiaj o trzech słowach, które mogą nią być. 

poniedziałek, 10 września 2018

WAKACJE ŻYCIA, CZYLI CO JA NAJLEPSZEGO ZROBIŁAM.



Jak to się stało, że w ciągu trzech miesięcy byłam w Japonii, zdałam egzamin na czarny pas aikido, poznałam ludzi z Chin, Kenii, Madagaskaru, Kanady, Litwy, Grecji, Ekwadoru, Kamerunu, chodziłam do niemieckiej szkoły, kąpałam się w jeziorze między Alpami i zmieniłam szkołę? W tym poście pisałam o moich obawach i powodach, dla których podjęłam wszystkie powyższe wyzwania. Dzisiejszym tekstem chcę podziękować i pokazać, że można. Zapraszam na podsumowanie najwspanialszych wakacji mojego życia. 

środa, 5 września 2018

BÓG MI ARGUMENTEM



Dzisiaj o pewnej głupocie, która tak mnie rozzłościła, że aż polityczny tekst walnę. Bo ja tu jestem głosem sprzeciwu i zdrowego rozsądku w tym wszystkim. Daję sobie prawo do wypomnienia pewnym osobom ich karygodnego zachowania. Mianowicie o porządek mi chodzi. Więcej. O naturalny porządek. O boski. O Boski Porządek, jakby to napisali ludzie, którzy nadużywają przymiotnika zaczynającego się od ,,Bo", a kończącego się na ,,ski". Taki to polski przymiotnik; Zaczyna się od powodu, a kończy na dobrym urodzeniu i historycznej wielkości (wywalczonej oczywiście), a do tego wszystkiego jeszcze duchowy, ponadludzki pierwiastek.
Ach i jeszcze o najważniejszym bym zapomniała - zaburzenie. Boski Porządek koniecznie musi być zaburzony, innej opcji nie ma, on nie może panować, to wykluczałoby jego Wielkość.  

niedziela, 2 września 2018

BERLIN II METRO



Berlińskie metro to zapach
Zapach skórzanego pokrowca od gitary otwartego na obsikanej posadzce
Zapach Commes des Garsons na hipsterze przy zacinających się drzwiach
Zapach wilgotnej włóczki młodej blondynki na siedzeniu obok
Zapach nieumytych  zębów kogoś, kto właśnie mnie potrącił
Zapach brudnych monet przerzucanych z jednej spoconej dłoni do drugiej w nadziei, że starczy
Zapach taniego, męskiego dezodorantu chłopaka, który ma mało, ale pochyla się nade mną, żeby dać temu, który ma mniej
Zapach tych, którzy proszą. O jedzenie, o drobne, o pomoc, o bułkę. Proszą. Wszystko jedno o co.
Zapach chipsów jedzonych przez trzyletnią dziewczynkę w różowym wózku
Berlińskie metro to zapach
Co zrobisz z flakonem?

środa, 29 sierpnia 2018

JESTEŚ GŁUPI/A?



Nie chcę na Ciebie krzyczeć, bo naprawdę Cię lubię. Jesteś świetnym człowiekiem, ale pieprzysz głupoty. Przepraszam, inaczej się nie da. Ale jak ja mam być dla Ciebie miła, skoro Ty nie jesteś. Powinieneś się po prostu ogarnąć. Dlaczego sobie to robisz? 

niedziela, 26 sierpnia 2018

ROMANS*




Niepewnie wygląda zza zalesionych gór
Mruga, gdy wsiadam do porannego pociągu
Delikatnie dotyka, gdy  stoję pod wielką bramą
Wskazuje palcem, świecąc przez antyczne okna

piątek, 24 sierpnia 2018

POWIEDZIELI MI, ŻE JESTEM MAŁPĄ



,,Du bist wie eine Affe." Usłyszałam pewnego przemiłego wieczoru od poznanej przed dwoma tygodniami koleżanki z Chin. Nie powiem, zdziwiłam się. Nawet mój (nie za) duży dystans do siebie nie pomógł. Nikt nie chciałby zostać porównany do małpy. Nawet jeżeli zaraz po takim ,,komplemencie" usłyszałby zapewnienie, że to dobrze i że to słodkie. 

wtorek, 21 sierpnia 2018

RADYKALIZM?



,,Jeśli jakiś pomysł nie wydaje się na początku absurdalny, nie nadaje się do niczego."

Albert Einstein 

sobota, 18 sierpnia 2018

PĄCZEK



-Przepraszam, a te pączki to z czym?
-Z dżemem morelo…
-To poproszę - powiedziała za szybko, nie czekając na odpowiedź. I tak by go wzięła.
-Sztuk jedna?
Wrzuciła foliówkę do torby i szybko ruszyła pod górę parkową alejką. Rozglądała się po stojących naokoło ławkach. ,,Jak go nie będzie, to najwyżej sama zjem. Szkoda, że nie było czegoś porządnego, z warzywami." Denerwowała się nie wiadomo dlaczego. Przecież nie raz to robiła. Starała się uspokoić myśli i skupić na szukaniu ciemnej postaci. Jeszcze tylko jeden zakręt…. Nie ma go. Nawet torby zniknęły. Trudno. Następnym razem. Odwinęła jedzenie i wgryzła się w zimne ciasto.
Roześmiała się. To był najlepszy pączek jaki w życiu jadła.
Bo nie był dla niej.

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

PIĘKNO



Łazienki o zmroku
Dziecko znalezione w tłoku
Splecione ręce
Dziewczyna w czerwonej sukience
Samotny kwiat na trawniku
Deszcz na chodniku
Lody truskawkowe
Buty nowe
Podniesiona kurtyna
Pusta butelka wina
Ty na hamaku
Cytryna na raku
Widok z okna
Stopa wilgotna
Skrzypiąca podłoga
Od Babci przestroga
Kot na asfalcie śpiący
Ty obok leżący
Miska z owocami
Czekający latami
Kwiaty we włosach
Ludzie w kłosach
Wiersze w czułości zatopione
Marzenia spełnione
Igraszki niewinne
Zachowania inne

czwartek, 9 sierpnia 2018

DZIWNA? MAM CEL!





Gdy relatywnie mała liczba osób jest zamknięta ze sobą na relatywnie długi czas na relatywnie małej powierzchni, można dowiedzieć się o sobie bardzo wielu ciekawych rzeczy. Tak też stało się na ostatnim obozie treningowym. Historia zaczyna się nieciekawie i raczej przygnębiająco, przechodzi w stan niejednoznaczności, aby zakończyć się (chyba) happy endem. Przed wami trzy zdania wypowiedziane przez trójkę różnych ludzi, a wszystkie są na mój temat. Mój egocentryzm sięgnął już zenitu? Oj nie, ten tekst dopiero się zaczyna. 

niedziela, 5 sierpnia 2018

MYSTERY BLOGGER AWARD


Mała niespodzianka. Ludzki Archipelag został nominowany do Mystery Blogger Award, która ma na celu promocję mniejszych, nieznanych blogów. Za nominację i informację o całej zabawie dziękuję Ewie z bloga RetyKobiety.

poniedziałek, 30 lipca 2018

DO NARODU



Narodzie
O chuj ci chodzi
Kiedy unosisz dumnie ogoloną pałę
Kiedy w powietrze wyrzucasz zaciśnięte pięści
Kiedy klękasz w błocie
Kiedy pieścisz płonące race

niedziela, 22 lipca 2018

OPINIA INNYCH, CZYLI NIE PRZESOLIĆ



Czy ja się przejmuję tym, co o mnie inni myślą? Takie pytanie zadała mi pewnego dnia Zuzanna i dzisiaj daję jasną, szczerą odpowiedź. Tak. Przejmuję się. Nawet bardzo. Nie. Nie przejmuję się. Kompletnie. A wszystko zależy od tego, kto tym ,,innym" jest. 

środa, 18 lipca 2018

DOM



Dom, czyli o miejscu, w którym wszystko jest możliwe.
Dom, czyli o miejscu, w którym na zawsze utkwiło twoje serce.
Dom, czyli o miejscu, w którym spotykasz ludzi, których podziwiasz, uwielbiasz, kochasz.
Dom, czyli o miejscu, w którym zjesz pyszny obiad w doborowym towarzystwie.
Dom, czyli o miejscu, w którym spędzasz (te nieprzespane) noce.
Dom, czyli o miejscu, w którym spędzasz niezliczone godziny.
Dom, czyli o miejscu, do którego zawsze możesz wrócić.
Dom, czyli o miejscu, w którym z każdego kąta spływa na ciebie Dobro.
Dom, czyli o miejscu, którego nie chcesz opuszczać.
Dom, czyli o miejscu, w którym mierzysz się z kłopotami. Zwycięsko.
Dom, czyli o miejscu, w którym (nagle) dojrzewasz.
Dom, czyli o miejscu, z którego wynosisz najważniejsze wartości.
Dom, czyli o miejscu, które cię kształtuje.
Dom, czyli o miejscu, w którym problemy domowników, stają się twoimi problemami.
Dom, czyli o miejscu, w którym intruza wita się nadepnięciem na but.
Dom, czyli o miejscu, które na zawsze pozostanie Domem.
Dom, czyli o miejscu, którego się nie zapomina.

sobota, 14 lipca 2018

CO SIĘ MĘCZYĆ, CZYLI MOJE ŻYCIE W PIGUŁCE



,,Co się męczyć? W jakim celu?"*

Są wakacje, które od wielu już lat kojarzą mi się przede wszystkim ze zmianami. To w lecie zmieniałam miejsce zamieszkania, miasto, szkołę, kolor pasa, klub treningowy, znajomych. To w lecie podejmowane były najważniejsze decyzje, których konsekwencje odczuwać będę całe życie. Bo kiedy opada napięcie związane z nauką, czas na uporządkowanie życia. Dzisiaj napiszę Wam o tym, dlaczego u mnie to porządkowanie polega głównie na robieniu artystycznego, ale jednak bałaganu. 

środa, 11 lipca 2018

PANIENKI Z OKIENKA



Nikt ich nie lubi. Wszyscy z nich szydzą. Nazywane są podwórkowym monitoringiem. Strzegą delikatnego i kruchego jak ich ulubione ciasteczka porządku wszechświata. Dzień w dzień, godzina po godzinie stoją dzielnie na warcie pomimo żylaków, słabego krążenia i reumatyzmu. One mają misję i tak łatwo nie odpuszczą. A cenę płacą wysoką; Nienawiść, pogarda, a czasem nawet współczucie społeczeństwa.  A może jest to cena, które starsze panie stojące w oknie pobliskiego bloku płacą nie za szlachetną służbę, a za choćby odrobinę rozrywki? Za moment oderwania od lśniących garnków, wypastowanych podłóg, otartych z kurzu kwiatków. 

piątek, 6 lipca 2018

POWRÓT Z KRAKOWA



Znów jestem w pociągu. Tym razem nie porównuję kolei polskich do polskiego miasta, tylko słucham. Trzy matki - dzieciatki siedzą ze mną w przedziale. Wszystkie mają pociechy w tej samej klasie. Wracają z wycieczki. Podróż zaczynają od omówienia zobaczonego dziś spektaklu (,,Kopciuszek" fantastyczny, od dawna nie widziały czegoś tak wspaniałego, a w ogóle jedna aktorka do Jandy podobna była).

poniedziałek, 2 lipca 2018

UWOLNIĆ SIĘ



,,na nowo musi każdy stworzyć 
Swą nieskończoność i początek"

Zbigniew Herbert

Przejście podziemne Warszawa Centrum. Dołączam się do peletonu pełnego spoconych, zmęczonych upalnym dniem, marzących o sukcesie Warszawiaków. Nasłuchuję, jak zawsze. I tym razem się nie zawodzę ,,Skończyłam pisać pracę licencjacką. Jestem wolnym człowiekiem." Oznajmia radosna kobieta, nie wiem komu, bo już dawno mnie minęła. Ale jej niebacznie wypowiedziane słowa zostają ze mną na długi czas. Wzbierają na mocy podczas rozmowy z przyjaciółką. Ja ze świadomością, że pomimo że dopiero skończył się maj, nie wrócę już do szkoły aż do września, w domu, ze wspaniałym widokiem na ukochaną Warszawę. Ona nieprzejmująca się niczym, żeglująca u wybrzeży Norwegii, zachwycona otaczającą ją wolnością. ,,Jaki sens ma powrót do Krakowa? Spędzić kolejne 3 lata w tym samym miejscu, słuchać wywodów nauczycieli na dłużących się lekcjach w betonowym budynku, siedząc w ławce, gdy można uczyć się w każdym innym miejscu na świecie". 

piątek, 29 czerwca 2018

Jak odnaleźć prawdziwą miłość? IV list do zespołu NST.


Odpowiedź na tytułowe pytanie jest bardzo prosta - iść do teatru. Przed Wami mój list miłosny do zespołu NST. Będzie prywatnie, będzie niezręcznie i oczywiście będzie przypał, bo ja inaczej uczucia wyznać nie umiem. Kolokwializmy, jak widać również będą. Ale prawdziwa miłość wszystko przezwycięży.